już dziś 1 września. zleciało zbyt szybko. także, niech ten rok szkolny zleci równie szybko jak wakacje.
nie ma to jak kogoś po prostu tak sobie opuścić i pójść do kogoś innego. lepszego?
ale przyzwyczaiłam się. więc trochę wywalone.
bo myślę, że nie ma już tego, co było kiedyś. KURDE.
dobra: wyjdę, wrócę i coś odwalę. czy tego trzeba? oby nie.
jest mi nie dobrze, zaraz chyba rzygnę. za dużo wczorajszego tego... xd
bo nie można być zbyt innym, to nic, że ludzie patrzą się jak na nie wiem co,
bo i tak to wykorzystasz, minimalnie pozmieniasz, albo nawet i nie & musisz być the best.
ale to się zmieni!
Majka musi zapisać się na jakieś warsztaty plastyczne czy kółko.
muszę być w tym mistrzem i móc się wybić.
tylko tego chcę.
idę na głodówkę, mrau.
kurde, nie podobało mi się jak ktoś się odchudzał, a teraz sama chcę tego.
będę chudziuteńka, HA!
na 11 rozpoczęcie, koło 10:20 u Kasi, no i miło będzie.
redhotchilipeppers- the adventures of rain dance maggie <3
bez linku, bo samemu można wpisać w wyszukiwarce i znaleźć. czy to takie trudne?
plus pozdrowienia dla domi. <3
kurczę, spałam dziś 4 godziny, posłucham blur i będę ŻYĆ jeszcze piękniej.
czyżby dziś nowe osoby do poznania? mrr.
a jedno spotkanie muszę chyba odwołać :<
dwie bajki zakończone <mistrzkończeniaznajomości>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz