kurczę, byłam bardzo szczęśliwa. nie wiem, o co teraz chodzi. jest nie za dobrze. wszystko się po prostu wali. czuję się teraz jak kruche ciasteczko łamiące się pod dotykiem palców. nienawidzę tego, na prawdę.
mieszanie z gównem. nie, to nie jest fajne, proszę pana. widać nie ma pan żadnych skrupułów. szacunek? chyba pan tego nawet nie zna...
był kryzys, wyszłam z niego cało. postawiłam się, udało się, po prostu.
jest słabo, słabo, słabo.
choroba zżera od dwóch tygodni. ciągnie nie jest perfekcyjnie. został okropny kaszel i katar... aaa! grr.
koniec na dziś, trzeba się uczyć z biologii ;<
wtorek, 20 września 2011
piątek, 9 września 2011
więc wchodzę.
więc wchodzę na dandy, klikam 'nowy post' i piszę. przynajmniej próbuję, więc proszę się nie śmiać.
środa- czwartek miałam holtera, kurczę jest to gorsze, niż choroba. no serio. zero komórki, komputera, NIC. nie wiem nawet czy telewizję można, no ale oglądałam. to csiii, jakby co to nie ja.
brak kontaktu z sznownym panem empe. i dooobrze. ale tapeta to nie powiem, dobra jest.
przez cały dzień nucę w myślach pioseneczki alexandry stan.
moje sny przechodzą wszystko. boję się zasypiać, żebym nie miała TEGO we łbie. zawsze miałam coś dziwnego w swoich myślach i snach.
dzisiejszy dzień był bardzo, bardzo w porządku. na matematyce taki tam teścik diagnostyczny, gdzie wszyscy mają to samo. bo wystarczy wyjść na kilka minut i klasa już pędzi o odpowiedziami.
polski? cóż polubiłam lekcje polskiego. co prawda nie tak, żeby była wielka miłość, ale jest w miarę okej. bo nie ma to jak opowiadania o księżniczkach i o majeczce, która była na zakupach. O.O
wf? wszystkie mariusze są jakieś dziwne. za pół stroju KROPA! wybacz mariusz, był KRYZYS.
od wczoraj zastanawiam się jak poznałam dybila i nie mogę dojść :<
jest kilka nowych pytań na formspringu, powiem ŁAŁ. domyślam się kto je zadaje, ale jakoś mi to nie przeszkadza. wręcz bawi.
a taka tam hiszpania mi się ciągle przypomina. bo uwielbiałam te spacerki wieczorami..... szczególnie te boso z kasią, to nic, że wszędzie były szkła. teraz najchętniej wskoczyłabym do basenu z tym niefajnym ratownikiem. ej, tęsknię za tymi wszystkimi ludźmi.
czuję się jakby był już listopad/ kilka dni przed wakacjami. WAKA WAKA cje i beka.
bajobajo :*:*:*
środa- czwartek miałam holtera, kurczę jest to gorsze, niż choroba. no serio. zero komórki, komputera, NIC. nie wiem nawet czy telewizję można, no ale oglądałam. to csiii, jakby co to nie ja.
brak kontaktu z sznownym panem empe. i dooobrze. ale tapeta to nie powiem, dobra jest.
przez cały dzień nucę w myślach pioseneczki alexandry stan.
moje sny przechodzą wszystko. boję się zasypiać, żebym nie miała TEGO we łbie. zawsze miałam coś dziwnego w swoich myślach i snach.
dzisiejszy dzień był bardzo, bardzo w porządku. na matematyce taki tam teścik diagnostyczny, gdzie wszyscy mają to samo. bo wystarczy wyjść na kilka minut i klasa już pędzi o odpowiedziami.
polski? cóż polubiłam lekcje polskiego. co prawda nie tak, żeby była wielka miłość, ale jest w miarę okej. bo nie ma to jak opowiadania o księżniczkach i o majeczce, która była na zakupach. O.O
wf? wszystkie mariusze są jakieś dziwne. za pół stroju KROPA! wybacz mariusz, był KRYZYS.
od wczoraj zastanawiam się jak poznałam dybila i nie mogę dojść :<
jest kilka nowych pytań na formspringu, powiem ŁAŁ. domyślam się kto je zadaje, ale jakoś mi to nie przeszkadza. wręcz bawi.
a taka tam hiszpania mi się ciągle przypomina. bo uwielbiałam te spacerki wieczorami..... szczególnie te boso z kasią, to nic, że wszędzie były szkła. teraz najchętniej wskoczyłabym do basenu z tym niefajnym ratownikiem. ej, tęsknię za tymi wszystkimi ludźmi.
czuję się jakby był już listopad/ kilka dni przed wakacjami. WAKA WAKA cje i beka.
bajobajo :*:*:*
niedziela, 4 września 2011
życieżyciejestnowelą.
bo na razie jest 1:0 dla tvnu.
jejka, mam śliczną fryzurkę. pierwszy raz coś mi wyszło.
lakier na paznokciach schnie, ale piszę. to ważne.
pani sylwia okazała się straszna. czyli nici z dobrej oceny na koniec.
po wielu przemyśleniach uznaję, że nie ma czym się przejmować.
po prostu mieć ICH w dupie.
cóż, jedna osoba się odezwała, ale co mi z tego. bo 'o co ci chodzi?' daje niewiele.
jejka, mam śliczną fryzurkę. pierwszy raz coś mi wyszło.
lakier na paznokciach schnie, ale piszę. to ważne.
pani sylwia okazała się straszna. czyli nici z dobrej oceny na koniec.
po wielu przemyśleniach uznaję, że nie ma czym się przejmować.
po prostu mieć ICH w dupie.
cóż, jedna osoba się odezwała, ale co mi z tego. bo 'o co ci chodzi?' daje niewiele.
czwartek, 1 września 2011
szkółka.
już dziś 1 września. zleciało zbyt szybko. także, niech ten rok szkolny zleci równie szybko jak wakacje.
nie ma to jak kogoś po prostu tak sobie opuścić i pójść do kogoś innego. lepszego?
ale przyzwyczaiłam się. więc trochę wywalone.
bo myślę, że nie ma już tego, co było kiedyś. KURDE.
dobra: wyjdę, wrócę i coś odwalę. czy tego trzeba? oby nie.
jest mi nie dobrze, zaraz chyba rzygnę. za dużo wczorajszego tego... xd
bo nie można być zbyt innym, to nic, że ludzie patrzą się jak na nie wiem co,
bo i tak to wykorzystasz, minimalnie pozmieniasz, albo nawet i nie & musisz być the best.
ale to się zmieni!
Majka musi zapisać się na jakieś warsztaty plastyczne czy kółko.
muszę być w tym mistrzem i móc się wybić.
tylko tego chcę.
idę na głodówkę, mrau.
kurde, nie podobało mi się jak ktoś się odchudzał, a teraz sama chcę tego.
będę chudziuteńka, HA!
na 11 rozpoczęcie, koło 10:20 u Kasi, no i miło będzie.
redhotchilipeppers- the adventures of rain dance maggie <3
bez linku, bo samemu można wpisać w wyszukiwarce i znaleźć. czy to takie trudne?
plus pozdrowienia dla domi. <3
kurczę, spałam dziś 4 godziny, posłucham blur i będę ŻYĆ jeszcze piękniej.
czyżby dziś nowe osoby do poznania? mrr.
a jedno spotkanie muszę chyba odwołać :<
dwie bajki zakończone <mistrzkończeniaznajomości>
nie ma to jak kogoś po prostu tak sobie opuścić i pójść do kogoś innego. lepszego?
ale przyzwyczaiłam się. więc trochę wywalone.
bo myślę, że nie ma już tego, co było kiedyś. KURDE.
dobra: wyjdę, wrócę i coś odwalę. czy tego trzeba? oby nie.
jest mi nie dobrze, zaraz chyba rzygnę. za dużo wczorajszego tego... xd
bo nie można być zbyt innym, to nic, że ludzie patrzą się jak na nie wiem co,
bo i tak to wykorzystasz, minimalnie pozmieniasz, albo nawet i nie & musisz być the best.
ale to się zmieni!
Majka musi zapisać się na jakieś warsztaty plastyczne czy kółko.
muszę być w tym mistrzem i móc się wybić.
tylko tego chcę.
idę na głodówkę, mrau.
kurde, nie podobało mi się jak ktoś się odchudzał, a teraz sama chcę tego.
będę chudziuteńka, HA!
na 11 rozpoczęcie, koło 10:20 u Kasi, no i miło będzie.
redhotchilipeppers- the adventures of rain dance maggie <3
bez linku, bo samemu można wpisać w wyszukiwarce i znaleźć. czy to takie trudne?
plus pozdrowienia dla domi. <3
kurczę, spałam dziś 4 godziny, posłucham blur i będę ŻYĆ jeszcze piękniej.
czyżby dziś nowe osoby do poznania? mrr.
a jedno spotkanie muszę chyba odwołać :<
dwie bajki zakończone <mistrzkończeniaznajomości>
sobota, 27 sierpnia 2011
w końcu.
wróciła Majka, nowa Majka.
uznałam, że trzeba zacząć wszystko od nowa.
już koniec wakacji, koniec wolnych chwil, eeej!
ja chcę wszystko od początku!
zamulam przy happysad.
fak ju ewrybady.
jak wracałam, to wymyślałam, co napiszę, ale teraz to już mi wszystko wyleciało z głowy ;/
tak w ogóle, to piszę tą notkę chyba już z dwie godziny i zebrać się nie mogę.
przyjechała do domu i już się nudzi, co za dziewczyna.
zdziwienie? codziennie 'mały' spacerek, hm około 20 km. o tak!
zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie. aaaaa.
zgubiłam kartę, fajnie ;/ gdzie? we własnym pokoju.
dżejn od tarzana leży u mnie na łóżku, cudownie, co? też tak myślę.
zaczęłam przeglądać strony, których nie widziałam dwa tygodnie. będzie niezły maraton do jutra.
kfc & kcf kasię, taką bardzo dobrą koleżankę. może kojarzycie.
aaaaaa, magda miśku, srapi skrupi czy jeszcze tam inaczej, ważne, żeś mą miłą.
przyjdzie nowa majka. taa już niedługo w tvn. żarcik.
co w łebie? a no dobrze. polowanie na mandarynę i mezo, kocham! i moją bambi <3.
takie tam romansiki z trio. mrr.
a ja nie rozumiem twojego zachowania. chcesz czy nie chcesz, bo w końcu sama nie wiem.
waliłam takie sobie rekordy w koszu. w plastyce doszłam prawie do perfekcji. heh, nie no jeszcze nie to.
koniec bajki.
oczywiście musiałam skopiować z photobloga, bo uznałam, że dupa i nie chce mi się pisać czegoś nowego, heh ;>
uznałam, że trzeba zacząć wszystko od nowa.
już koniec wakacji, koniec wolnych chwil, eeej!
ja chcę wszystko od początku!
zamulam przy happysad.
fak ju ewrybady.
jak wracałam, to wymyślałam, co napiszę, ale teraz to już mi wszystko wyleciało z głowy ;/
tak w ogóle, to piszę tą notkę chyba już z dwie godziny i zebrać się nie mogę.
przyjechała do domu i już się nudzi, co za dziewczyna.
zdziwienie? codziennie 'mały' spacerek, hm około 20 km. o tak!
zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie. aaaaa.
zgubiłam kartę, fajnie ;/ gdzie? we własnym pokoju.
dżejn od tarzana leży u mnie na łóżku, cudownie, co? też tak myślę.
zaczęłam przeglądać strony, których nie widziałam dwa tygodnie. będzie niezły maraton do jutra.
kfc & kcf kasię, taką bardzo dobrą koleżankę. może kojarzycie.
aaaaaa, magda miśku, srapi skrupi czy jeszcze tam inaczej, ważne, żeś mą miłą.
przyjdzie nowa majka. taa już niedługo w tvn. żarcik.
co w łebie? a no dobrze. polowanie na mandarynę i mezo, kocham! i moją bambi <3.
takie tam romansiki z trio. mrr.
a ja nie rozumiem twojego zachowania. chcesz czy nie chcesz, bo w końcu sama nie wiem.
waliłam takie sobie rekordy w koszu. w plastyce doszłam prawie do perfekcji. heh, nie no jeszcze nie to.
koniec bajki.
oczywiście musiałam skopiować z photobloga, bo uznałam, że dupa i nie chce mi się pisać czegoś nowego, heh ;>
czwartek, 11 sierpnia 2011
chwila zapomnienia.
wczoraj było niezłe sprzątanko, ach ach! książeczki pookładane + zeszyciki podpisane.
to moja ostatnia notka przed wyjazdem.
jakoś dziwnie mnie ciągnie do łeby, hihihi ^^
dziś pakowanko, bo jutro możliwe, że nie będzie czasu.
chyba pójdę, ale może jeszcze mi się odwidzi ;x
znalezione kolejne liceum, huehuehue.
Malbork, jeszcze lepiej!
było hanaoke, ale nie ogarnęłam za bardzo i przełączyłam ;/
kacper & łendi <3
proszę państwa, golden life- oprócz....
i bum klap bum di klap di klap.
uwielbiam młodą Hillary Duff. ;d
baj, żegnajcie! ; *
to moja ostatnia notka przed wyjazdem.
jakoś dziwnie mnie ciągnie do łeby, hihihi ^^
dziś pakowanko, bo jutro możliwe, że nie będzie czasu.
chyba pójdę, ale może jeszcze mi się odwidzi ;x
znalezione kolejne liceum, huehuehue.
Malbork, jeszcze lepiej!
było hanaoke, ale nie ogarnęłam za bardzo i przełączyłam ;/
kacper & łendi <3
proszę państwa, golden life- oprócz....
i bum klap bum di klap di klap.
uwielbiam młodą Hillary Duff. ;d
baj, żegnajcie! ; *
wtorek, 9 sierpnia 2011
baton dla mistrzów i wizytacja oli.
kolejny zjedzony batonik dla mistrzów. mniami! ;d
dziś dzień z aleksandrą. nasze ogarnianie ludzi, mm.
fociachy wyszły, nawet dobre.
cóż, głupstw żadnych nie zrobiłyśmy, a było zabawnie.
nie potrzebowałyśmy żadnego asortymentu.
ludzie, pierwszy raz OD ROKU czasu zjadłam żarcie z mcdonalda.
musiały być foty od razu, bo nikt by nie uwierzył.
i kolejny rok przede mną.
'no, ej, ale kim jest ta blondynka?'- hihihihihi, csiiiii.
pogoda jest szczerze, do dupacza.
jak pada, to niech pada do końca, a nie, że nagle sto stopni i słońce nawala, jak niewiadomo co.
myślę, iż to będzie koniec euforii i pociągu. próbuję to olać. nie mogę, coś mnie zatrzymuje, to nie jest takie prosste *__*
rudy, no co masz do biebera? no, ej, zioooom.
w dzisiejszy dzień po prostu nie wierzę, tyle ludzi, och, ach, ech!
zmieniam miejsce pracy, bo aż nie widzę co piszę ; o
cóż, czuję się dobrze. mała zmiana, mały kop dały mi poczucie wiary w siebie, że mogę lepiej.
ludzie, co z prawdziwymi przyjaźniami? takimi na całe życie? ja wierzę, WIERZĘ.
dandy bloguje.
dziś piosenka z sentymentu do wspólnego śpiewania : happysad- taką wodą być
dziś dzień z aleksandrą. nasze ogarnianie ludzi, mm.
fociachy wyszły, nawet dobre.
cóż, głupstw żadnych nie zrobiłyśmy, a było zabawnie.
nie potrzebowałyśmy żadnego asortymentu.
ludzie, pierwszy raz OD ROKU czasu zjadłam żarcie z mcdonalda.
musiały być foty od razu, bo nikt by nie uwierzył.
i kolejny rok przede mną.
'no, ej, ale kim jest ta blondynka?'- hihihihihi, csiiiii.
pogoda jest szczerze, do dupacza.
jak pada, to niech pada do końca, a nie, że nagle sto stopni i słońce nawala, jak niewiadomo co.
myślę, iż to będzie koniec euforii i pociągu. próbuję to olać. nie mogę, coś mnie zatrzymuje, to nie jest takie prosste *__*
rudy, no co masz do biebera? no, ej, zioooom.
w dzisiejszy dzień po prostu nie wierzę, tyle ludzi, och, ach, ech!
zmieniam miejsce pracy, bo aż nie widzę co piszę ; o
cóż, czuję się dobrze. mała zmiana, mały kop dały mi poczucie wiary w siebie, że mogę lepiej.
ludzie, co z prawdziwymi przyjaźniami? takimi na całe życie? ja wierzę, WIERZĘ.
dandy bloguje.
dziś piosenka z sentymentu do wspólnego śpiewania : happysad- taką wodą być
niedziela, 7 sierpnia 2011
domeczek.
no i wróciłam. było fantastycznie.
oprócz ostatnich trzech dni, gdzie myślałam, że umieram, albo, że mam zawał.
bałam się już *__*
serce, serce, serce, DUPA!
to tak samo jak:
love, love, love, FUCK!
i tak się kurde czułam, ale Zuzanna mi pomogła i mnie olśniło i już było grejt.
danke <3.
Ola ma piękne fotoł na fejsie, jako profilowe.
wiadomo kto robił <skromny>
a mi to się marzy, żebyś ty, dziewczynko była tak zajefajnie gruba.
nie, to nie od Oli ;d
jeny, jak ja kocham te wszystkie miłości -.-
te chwilowe zachwyty i uwielbienia, że tak powiem yyy ŻAL?
deobeijotącee.
i lubisz to suko!
ejj, jest mi nie dobrze, a to nie wróży niczego fajnego.
oprócz ostatnich trzech dni, gdzie myślałam, że umieram, albo, że mam zawał.
bałam się już *__*
serce, serce, serce, DUPA!
to tak samo jak:
love, love, love, FUCK!
i tak się kurde czułam, ale Zuzanna mi pomogła i mnie olśniło i już było grejt.
danke <3.
Ola ma piękne fotoł na fejsie, jako profilowe.
wiadomo kto robił <skromny>
a mi to się marzy, żebyś ty, dziewczynko była tak zajefajnie gruba.
nie, to nie od Oli ;d
jeny, jak ja kocham te wszystkie miłości -.-
te chwilowe zachwyty i uwielbienia, że tak powiem yyy ŻAL?
deobeijotącee.
i lubisz to suko!
ejj, jest mi nie dobrze, a to nie wróży niczego fajnego.
bo znam ten stan od kilku dni :c
moje akcje w samochodzie, kocham, kocham, kocham! xp
no i liczenie pań 'grzybiarek'. niestety wynik nijaki, tylko dwie panie :<
torcicho dla panny Zuzanny <3.
nie ma już 3/4. powiem, że był boski.
w końcu kto trzepał jajka? ;o
zbliża się jesień, co oznacza, że zbliża się chwila założenia martensiaków i moje urodzinaski! ha! trzeba zacząć już ogarniać.
ja chcę moją pizzę, aaaaa!
na maxmodels, średnia 6.0 o tak! ;D
i to już koniec tej opowieści o nokii 51-30.
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
no eeeej.
dziś uznałam, że trzeba coś zmienić, zaszaleć. aby później móc nawet i żałować, ale żeby było wspaniale i przyjemnie. może zmiana w wyglądzie? charakterze? zobaczymy, hihihi.
chcę nowe trampsy, albo martensiaki. teraz jakieś w kwiatki, ale nie będę wydawała kolejnych 3 stów, czy więcej. byłam w trzech obuwniczych i dupa blada!
Maniek się nie odzywa, czyli to sygnał, że trzeba dać sobie spokój. nie, ze mną nie będzie tak fajnie.
a teraz myślę, że jednak muszę korzystać jeszcze z tych dni wolności.
jutro może na poszukiwania jakichś fajnych ubrań, zobaczymy.
jak dawno nie słyszałam swojego imienia :< zostałam 'joasią' i 'tereską', jak i 'anią', 'gosią' i 'marysią', okej.
kolczyk + Martynka= będzie wspaniale xd
pioseneczka na teraz: sonic youth - incinerate.
jest może przypadkiem teraz jakiś koniec świata?
kulfon, kulfon co z ciebie urośnie?! nie wierzę, co oglądam. ;x
chcę nowe trampsy, albo martensiaki. teraz jakieś w kwiatki, ale nie będę wydawała kolejnych 3 stów, czy więcej. byłam w trzech obuwniczych i dupa blada!
Maniek się nie odzywa, czyli to sygnał, że trzeba dać sobie spokój. nie, ze mną nie będzie tak fajnie.
a teraz myślę, że jednak muszę korzystać jeszcze z tych dni wolności.
jutro może na poszukiwania jakichś fajnych ubrań, zobaczymy.
jak dawno nie słyszałam swojego imienia :< zostałam 'joasią' i 'tereską', jak i 'anią', 'gosią' i 'marysią', okej.
kolczyk + Martynka= będzie wspaniale xd
pioseneczka na teraz: sonic youth - incinerate.
jest może przypadkiem teraz jakiś koniec świata?
kulfon, kulfon co z ciebie urośnie?! nie wierzę, co oglądam. ;x
wroclove & różne duperele.
we Wrocku pogoda nijaka. niby to pada, niby to nie. jest dziwnie, ale jest dooobrze.
boli mnie brzuch ; / aż mi nie dobrze.
nikt nic nie komentuje, formspring- milczy, maxmodels wariuje.
mamo, przyjedź do mnie!
nie wiem, o co chodzi, ale nagle wszyscy zakochani są w radiohead.
cóż, też ich lubię, no ale luuuuuudzie.
dziś nirvana, achhhhhh! nirvana - lithium
wczoraj ogarniałam tą piosenkę, bo słyszałam jakiś nawet fajny cover ^^
ej, chyba się zmieniam, bo coś ze mną jest nie tak.
sama już sobie wystarczam, co nie znaczy, że nie jesteście ważni.
w moim życiu jest wielu ludzi bardzo ważnych dla mnie.
ziomek a ty co odwalasz, do cholery? bo nie rozumiem -.-"
kurczę, czasem chcę już wrócić do szkoły, ale zaraz mi to mija, gdy pomyślę, że zostaje tylko rok i się rozstajemy z ludźmi.
a ja się pewnie nigdzie nie dostanę do liceum i będzie fantastycznie :<
dzwoni telefon, ale ja jak zwykle nie odbieram. zły człek.
ojejjj, przypomniało mi się malowanie rzęs z Olą, hahahah xd na NIEBIESKO! ; *
idę posłuchać Acid Drinkers ;x
tyyy, wgl jaka dupa. już minął miesiąc wakacji. już sierpień jest :CCCC
boli mnie brzuch ; / aż mi nie dobrze.
nikt nic nie komentuje, formspring- milczy, maxmodels wariuje.
mamo, przyjedź do mnie!
nie wiem, o co chodzi, ale nagle wszyscy zakochani są w radiohead.
cóż, też ich lubię, no ale luuuuuudzie.
dziś nirvana, achhhhhh! nirvana - lithium
wczoraj ogarniałam tą piosenkę, bo słyszałam jakiś nawet fajny cover ^^
ej, chyba się zmieniam, bo coś ze mną jest nie tak.
sama już sobie wystarczam, co nie znaczy, że nie jesteście ważni.
w moim życiu jest wielu ludzi bardzo ważnych dla mnie.
ziomek a ty co odwalasz, do cholery? bo nie rozumiem -.-"
kurczę, czasem chcę już wrócić do szkoły, ale zaraz mi to mija, gdy pomyślę, że zostaje tylko rok i się rozstajemy z ludźmi.
a ja się pewnie nigdzie nie dostanę do liceum i będzie fantastycznie :<
dzwoni telefon, ale ja jak zwykle nie odbieram. zły człek.
ojejjj, przypomniało mi się malowanie rzęs z Olą, hahahah xd na NIEBIESKO! ; *
idę posłuchać Acid Drinkers ;x
tyyy, wgl jaka dupa. już minął miesiąc wakacji. już sierpień jest :CCCC
niedziela, 31 lipca 2011
ola i dziwne zjawiska.
wróciła Ola! jedyna i niepowtarzalna. mogłabym mówić o niej wiecznie, ale nie będę wam zdradzać tych super- słodkich sekrecików.
Maniek pojechał. a szkoda, bo przynajmniej było z kim pisać :<
dziś wszystko mnie zaskakuje! Kamil, ziomku. Twoje skryte myśli wypowiedziane na głos- zszokowały, mocno! achhh, ale to dobrze, jesteś otwarty i mi to pasuje, no.
boję się sama siedzieć w domu. codziennie jakieś telefony, dziwni ludzie, jakby śledzili ;< a dzisiaj ktoś nawet i złapał za klamkę i chciał wejść do domu. nie zdążyłam podejść do drzwi, a "gościa" już nie było.
no plus pozdrawiam Magdę, z którą co prawda dawno nie pisałam, a dużo o niej wiedziałam. hah, uwielbiam nasze rozmowy o przyjaciołach. będzie dużo notek, obiecuję!
chcę do domu, lecz nikomu się nie przyznam. jak to będzie wyglądało?! nie może tak być.
red hoci będą we wrocławiu, chybaaaa. chcę! chcę! chcę!
piosenka na teraz: taylor swift - you belong with me
Maniek pojechał. a szkoda, bo przynajmniej było z kim pisać :<
dziś wszystko mnie zaskakuje! Kamil, ziomku. Twoje skryte myśli wypowiedziane na głos- zszokowały, mocno! achhh, ale to dobrze, jesteś otwarty i mi to pasuje, no.
boję się sama siedzieć w domu. codziennie jakieś telefony, dziwni ludzie, jakby śledzili ;< a dzisiaj ktoś nawet i złapał za klamkę i chciał wejść do domu. nie zdążyłam podejść do drzwi, a "gościa" już nie było.
no plus pozdrawiam Magdę, z którą co prawda dawno nie pisałam, a dużo o niej wiedziałam. hah, uwielbiam nasze rozmowy o przyjaciołach. będzie dużo notek, obiecuję!
chcę do domu, lecz nikomu się nie przyznam. jak to będzie wyglądało?! nie może tak być.
red hoci będą we wrocławiu, chybaaaa. chcę! chcę! chcę!
piosenka na teraz: taylor swift - you belong with me
nick cave & książka "inni".
ostatnimi czasu zakupiłam książkę Ewy Dragi "Inni".
cóż spodobała mi się ogromnie!
szczerze polecam. w owej książce jest wiele muzyki, po prostu opisani są różnorodni artyści. m.in. Nick Cave.
włączyłam youtube, wpisując dane nazwisko i zaczęłam słuchać. myślę tak... cud, miód!
serio, serio.
zakochałam się w człowieku. jego głos- achhhh!
owego pana możecie kojarzyć z teledysku z Kylie Minogue,
zobaczcie, posłuchajcie i oceńcie: nick cave & kylie minogue - where the wild rose grow,
nick cave & the bad seeds - o children.
cóż spodobała mi się ogromnie!
szczerze polecam. w owej książce jest wiele muzyki, po prostu opisani są różnorodni artyści. m.in. Nick Cave.
włączyłam youtube, wpisując dane nazwisko i zaczęłam słuchać. myślę tak... cud, miód!
serio, serio.
zakochałam się w człowieku. jego głos- achhhh!
owego pana możecie kojarzyć z teledysku z Kylie Minogue,
zobaczcie, posłuchajcie i oceńcie: nick cave & kylie minogue - where the wild rose grow,
nick cave & the bad seeds - o children.
sobota, 30 lipca 2011
thedandywarhols.
w czwartek byłam w księgarnii.
patrzę, leżą różne płyty. te znane, i te mniej znane.
oglądam, oglądam.
widzę w miarę normalną okładkę, ale coś mnie do niej ciągnie.
zespół 'the dandy warhols', oczywiście kupiłam, jak to ja.
przyszłam do domu, włączyłam i się zdziwiłam, że udało mi się TRAFIĆ!
zobaczcie, wysłuchajcie: thedandywarhols- bohemian like you.
i jak?
patrzę, leżą różne płyty. te znane, i te mniej znane.
oglądam, oglądam.
widzę w miarę normalną okładkę, ale coś mnie do niej ciągnie.
zespół 'the dandy warhols', oczywiście kupiłam, jak to ja.
przyszłam do domu, włączyłam i się zdziwiłam, że udało mi się TRAFIĆ!
zobaczcie, wysłuchajcie: thedandywarhols- bohemian like you.
i jak?
sam początek.
także może się przywitam. witajcie, jestem majka. chciałabym oderwać się od rzeczywistości i zacząć pisać tutaj. o czym będzie mój blog? sama nie wiem, może ubrania, fotografia, muzyka, jakieś opowiadania i ja. chyba tyle...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)