sobota, 27 sierpnia 2011

w końcu.

wróciła Majka, nowa Majka.
uznałam, że trzeba zacząć wszystko od nowa.
już koniec wakacji, koniec wolnych chwil, eeej!
ja chcę wszystko od początku!
zamulam przy happysad.
fak ju ewrybady.
jak wracałam, to wymyślałam, co napiszę, ale teraz to już mi wszystko wyleciało z głowy ;/
tak w ogóle, to piszę tą notkę chyba już z dwie godziny i zebrać się nie mogę.
przyjechała do domu i już się nudzi, co za dziewczyna.
zdziwienie? codziennie 'mały' spacerek, hm około 20 km. o tak!
zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie. aaaaa.
zgubiłam kartę, fajnie ;/ gdzie? we własnym pokoju.
dżejn od tarzana leży u mnie na łóżku, cudownie, co? też tak myślę.
zaczęłam przeglądać strony, których nie widziałam dwa tygodnie. będzie niezły maraton do jutra.
kfc & kcf kasię, taką bardzo dobrą koleżankę. może kojarzycie.
aaaaaa, magda miśku, srapi skrupi czy jeszcze tam inaczej, ważne, żeś mą miłą.
przyjdzie nowa majka. taa już niedługo w tvn. żarcik.
co w łebie? a no dobrze. polowanie na mandarynę i mezo, kocham! i moją bambi <3.
takie tam romansiki z trio. mrr.
a ja nie rozumiem twojego zachowania. chcesz czy nie chcesz, bo w końcu sama nie wiem.
waliłam takie sobie rekordy w koszu. w plastyce doszłam prawie do perfekcji. heh, nie no jeszcze nie to.
koniec bajki.
oczywiście musiałam skopiować z photobloga, bo uznałam, że dupa i nie chce mi się pisać czegoś nowego, heh ;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz